Aktualności Aktualności RSS

Projekt plaża – zacznij przygotowania do lata już teraz

Zima się kończy, śnieg topnieje, lecz tłuszcz na brzuchu niestety nie zniknie wraz z pojawieniem się ciepłych promieni słońca i przyjściem wiosny. Jeśli do tej pory nie myśleliście o tym jak będziecie się prezentować latem na plaży, czy basenie warto krytycznym okiem spojrzeć na siebie już teraz. Gubienie obwodów i kilogramów to długofalowy proces, i im zaczniemy wcześniej zdrowo jeść i podejmiemy aktywność fizyczną, tym większą mamy radość z szukania idealnego bikini.


Czemu tyjemy zimą?

Wraz z przyjściem chłodniejszych dni, szczególnie zimy mamy tendencję do przybierania tkanki tłuszczowej. Już nasi przodkowie przed zimą „najadali się na zapas”, gdyż okres zimy oznaczał dla nich głód i był to prewencyjny sposób na przetrwanie mrozów. Brak światła słonecznego może także przyczynić się do przybierania na wadze, a dzieje się z powodu niskiego poziomu witaminy D, do której przyswojenia potrzebujemy słońca. Zimą często wychodzimy do pracy kiedy jest jeszcze ciemno, nawet w ciągu dnia natężenie światła jest kilkukrotnie mniejsze, niż wiosną, nie wspominając o lecie. Według badań osoby, u których stwierdzono niedobór witaminy D są mają większe skłonności do gromadzenia tkanki tłuszczowej. W związku z tym zaleca się przebywanie na świeżym powietrzu minimum 20 minut w ciągu dnia. Warto wspomnieć, iż tę słoneczną witaminę dostarczymy organizmowi jedząc ryby na przykład łososia, makrelę, śledzie oraz pijąc tran.


Czy pora roku ma wpływ na naszą formę?

Późną jesienią i zimą może nas dopaść depresja sezonowa. Obserwuje się wtedy zwiększenie apetytu i mamy ochotę na podjadanie, co skutkuje przyrostem masy ciała. Jesteśmy też permanentnie zmęczeni, nie mamy ochoty na wysiłek fizyczny. Dużo łatwiej zmobilizować się do wyjścia do fitness klubu, czy na spacer, kiedy za oknem jest ciepło i świeci słońce. Trzaskający mróz, śnieg, plucha jest często naszą wymówką, aby zostać w domu. Mało kto jest się w stanie zmobilizować do ćwiczenia w swoich czterech ścianach. Nie jest regułą też to, że zimą jemy więcej i dlatego przybieramy na wadze. Jemy tyle samo, jednak mniej się ruszamy, a przy dodatnim bilansie kalorycznym, czyli gdy dostarczamy organizmowi więcej kcal, niż potrzebuje – nie ma siły – będziemy tyli.


Co, dla kogo, czyli jaką formę aktywności wybrać? 

Panowie najczęściej wybierają pracę z maszynami i wolnymi ciężarami na siłowni. Warto tu skorzystać z pomocy trenera personalnego, który ułoży optymalny plan treningowy, dostosuje wysiłek do naszego wieku i indywidualnych możliwości, a przede wszystkim będzie czuwał nad prawidłowym wykonywaniem poszczególnych ćwiczeń.

W klubie fitness można udać się na zajęcia grupowe z instruktorem, który pokazuje poszczególne sekwencje ćwiczeń. Różnorodność form jest tak duża, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Osobom, które chcą wzmocnić i ujędrnić ciało poleca się zajęcia typu ABT (Abdominal, Buttocks, Thights), TBC (Total Body Condition) – które funkcjonują także pod innymi „spolszczonymi” nazwami, jak Jędrna Pupa, Płaski Brzuch, Piękne Nogi itp.

Dla osób kochających taniec powstały zajęcia choreograficzne prowadzone na podłodze, bądź stopniu oraz hit ostatniego sezonu, czyli ZUMBA.

Osobom starszym, lub lubiących stonowane formy aktywności polecane są zajęcia tzw. mentalne. Możemy tu zaliczyć takie formy jak Yoga, Pilates, czy Zdrowe Plecy. Wiele klubów wprowadziło zajęcia dla seniorów przewidziane dla osób w wieku 50+. Jeżeli nie lubimy ćwiczyć wśród ludzi, warto skorzystać z usług trenera personalnego, który może przyjść do nas do domu i przeprowadzić pełnowartościowy trening dostosowany do naszych indywidualnych potrzeb.


Co dostajemy w zamian?

Nagroda za wysiłek fizyczny i przestrzeganie zbilansowanej diety to nie jedynie piękna sylwetka. Organizm będzie dotleniony, zwiększy się poziom serotoniny, przyśpieszymy nasz metabolizm, a tkanka tłuszczowa zamienia się w tkankę mięśniową. Dużo lepiej też śpimy. Wzmacniając nasze mięśnie poprzez ćwiczenia sprawiamy zwiększa się także gęstość naszych kości, co jest istotne szczególnie dla osób starszych. Nasz organizm jest zaprogramowany w taki sposób, że swoją pracę ogranicza do niezbędnego minimum. Obciążanie kości podczas ćwiczeń powoduje powstawanie komórek kościotwórczych, czyli nasz układ szkieletowo-kostny się wzmacnia. Aktywność fizyczna ma też wpływ na zwiększenie objętości tkanki chrzęstnej i stymuluje wydzielanie mazi stawowej, co ma zbawienny wpływ na ich pracę. Tym samym zmniejsza się ból w stawach, a zwiększa ich ruchomość. Wzmacnianie mięśni nóg i pośladków może zniwelować bóle odczuwane w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.

Ania Matusik Trener Personalny
Artykuł został przygotowany przez firmę aniamatusik.pl trenera personalnego z wieloletnim doświadczeniem.

 

« Dalmacja – turystyczna potęga Chorwacji i jej infrastruktura Krakowski noclegowy zawrót głowy »