Aktualności Aktualności RSS

Turyści nad polskim morzem - kogo spotkasz w drodze na plażę?

Morze Bałtyckie, czyli miejsce, gdzie można spotkać różnego rodzaju turystów. Bardziej lub mniej denerwujących, wrzeszczących, korzystających z uroków tego, co daje morska woda i słoneczna plaża. Nad polskie morze przybywają: rodziny z dziećmi, single szukający miłości życia, zakochani podziwiający zachody słońca. Idąc na plaże można potknąć się o najróżniejsze osobistości. Jakie?


Tata, mama i ja


Niczemu winny nastolatek, którego rodzice ciągle nie rozumieją, że wspólne wakacje to obciach. Nadopiekuńcza matka smarująca plecy syna filtrem 30. Ojciec niosący kocyk, przenośną lodówkę ze smakołykami dla „dzidziusia” i koniecznie parasol, aby promienie słoneczne zbyt mocno nie opaliły delikatnej cery syna. No i wreszcie syn z grobową miną, telefonem w dłoni, frustracją w oczach i stojącymi z nerwów włosami.


Mamoooo, muszę do toalety


Czyli to, co najbardziej lubią osoby, które marzą o ciszy i wypoczynku przy lekko szumiących falach morza – rozwrzeszczane rodzinki z dziećmi. Można kochać dzieci, bywają przecież słodkie i urocze, ale czy koniecznie trzeba wybaczać im te wszystkie krzyki, jęki, tupanie nogami i głośny „ryk”? I jeszcze ci rodzice, którzy twierdzą, że wszystko im wolno, bo przecież mają dzieci. Idą całą ulicą, gromadzie niczym szympansy na polowanie, zostawiają śmieci na plaży udając, że to pozostałości po innej rodzinie i wreszcie zwracają uwagę na głośne zachowanie młodzieży (tak jakby ich dzieci były cicho).


Rodzinki to zło wcielone, które powinno zagnieżdżać się gdzieś w gospodarstwach agroturystycznych. Pojeździliby sobie na kucykach, pojedli białego sera i nie zajmowaliby niepotrzebnie cennego miejsca na złotym piasku.


Z imprezy prosto na plażę


Kto przynajmniej raz w życiu był na wakacjach w Mielnie, kurorcie nadmorskim słynącym z nocnych klubów, gdzie impreza nigdy się nie kończy wie, że nie ma nic lepszego na kaca niż plaża. "Kac plażowicza" poznasz po zapachu, szybko dotrą do Ciebie opary niestrawionego jeszcze alkoholu. Ponadto kac plażowicz zazwyczaj nie niesie ze sobą niepotrzebnego ekwipunku. Ręcznik i spodenki to komplet, który daje mu gwarancję idealnego spędzenia czasu na plaży.


Polski turysta z krwi i kości


Typowy Mietek z żoną – pojechali na wczasy, bo się dorobili (stać ich). Obwieszeni złotem, na leżakach z hotelowym napisem VIP i drinkiem z parasolką. Lekko nonszalanccy i rozmawiający ze znajomymi o interesach. Panowie załatwiają swoje biznesy, kobiety plotkują o Zosi z sąsiedztwa, chwalą się swoimi paniami gosposiami i dziećmi, które kończą kolejne kierunki studiów. Najchętniej podjechaliby na plażę nowym BMW, niestety trudny dojazd ogranicza ich do podejścia 100 metrów.


Kolonie czyli uciekaj kto może


Stado koni, biegnących galopem w tylko sobie znanym kierunku. Tak można opisać tę grupę. Gubiąc po drodze pieniądze, jedzenie, krzycząc, płacząc (w zależności od nastroju) doprowadzają swoje opiekunki do rozstroju nerwowego. Nie chcesz ich spotkać omijaj Rewal, Kołobrzeg i Gdynię – tam jest ich najwięcej.


Takich typów turystów nad polskim morzem jest znacznie więcej, należy tylko bacznie obserwować, a na pewno będziemy mieć ubaw po pachy.

Mateusz Brodnicki
Artykuł został przygotowany przez Letnik.pl - najlepszą wyszukiwarkę noclegów nad polskim morzem.

 

« Teneryfa: które kurorty sprzyjają rodzinnej turystyce? UBEZPIECZENIA TURYSTYCZNE - JAK ZADBAĆ O BEZPIECZNĄ PODRÓŻ »


Polecane
Turystyka - wybierz na Ceneo